Stoi facet w sklepie odzieżowym i pali papierosa. Ekspedientka krzyczy: - Proszę nie palić w sklepie. - Jak to, przecież jest napisane - palta.
Stoi facet w sklepie odzieżowym i pali papierosa. Ekspedientka krzyczy:
- Proszę nie palić w sklepie.
- Jak to, przecież jest napisane - palta.