Stoi pijany facet przy latarni. Nagle podjeżdża policjant i mówi: - Proszę do poloneza. A on na to: - Panie, ja nie tańczę. Tydzień temu teściową pochowałem.
Stoi pijany facet przy latarni. Nagle podjeżdża policjant i mówi:
- Proszę do poloneza.
A on na to:
- Panie, ja nie tańczę. Tydzień temu teściową pochowałem.