Szalejący kryzys finansowy. Dzwoni bankier do bankiera: - Cześć stary... Jak sypiasz? - Jak niemowlę... - Żartujesz?! - Nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy się zesrałem.
Szalejący kryzys finansowy. Dzwoni bankier do bankiera:
- Cześć stary... Jak sypiasz?
- Jak niemowlę...
- Żartujesz?!
- Nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy się zesrałem.