Teleturniej ”Milionerzy”. Marian bezproblemowo dochodzi do finału. Dostaje pytanie i nie wie!
- Może skorzysta pan z któregoś z kół ratunkowych? - podsuwa Urbański.
- Ok, zadzwonię do przyjaciela.
Dzwoni.
- Leszek?
- Tak.
- Tu Marian - z ”Milionerów” dzwonię. Pytanie mam! Masz piętnaście sekund!
- Wal, Marian!
- Podpowiedz: Poprosić o pomoc publiczność czy wziąć ”pół na pół”?