Trzech mężczyzn przechwala się tuszami swoich żon. Pierwszy mówi: - Mam taką grubą żonę, że musiałem auto zmienić na większe, bo nie mieściła się na przednim siedzeniu. Drugi: - To jeszcze nic. Ja musiałem kupić pick-up'a, bo w ogóle nie mieściła się w środku. Trzeci: - A ja nie mam żony. - Jak to? - pytają. - A, pojechaliśmy zeszłego roku na wakacje nаd morze, opalaliśmy się na plaży, kiedy to podbiegli faceci z Greenpeace'u i zepchnęli ją do wody.
Trzech mężczyzn przechwala się tuszami swoich żon.
Pierwszy mówi:
- Mam taką grubą żonę, że musiałem auto zmienić na większe, bo nie mieściła się na przednim siedzeniu.
Drugi:
- To jeszcze nic. Ja musiałem kupić pick-up'a, bo w ogóle nie mieściła się w środku.
Trzeci:
- A ja nie mam żony.
- Jak to? - pytają.
- A, pojechaliśmy zeszłego roku na wakacje nаd morze, opalaliśmy się na plaży, kiedy to podbiegli faceci z Greenpeace'u i zepchnęli ją do wody.