Trzy kobiety rozmawiają o sposobach na uniknięcie ciąży. Pierwsza mówi: - Moja religia nie pozwala mi używać jakichkolwiek metod. Następna przyznaje się do podobnej sytuacji, ale mówi że wierzy w metodę kalendarzową. Trzecia kobieta mówi: - A ja od lat skutecznie stosuję metodę wiaderka i spodeczków! Pozostałe panie niezmiernie zaciekawione, proszą o bliższe wyjaśnienia. - No cóż, jestem wysoka, mam metr dziewięćdziesiąt wzrostu. Mój mąż ma tylko metr sześćdziesiąt. Tuż przed stosunkiem stawiam wiaderko na podłodze, dnem do góry. Wchodzi na nie mąż i kochamy się na stojąco. Kiedy widzę, że jego oczy robią się wielkie jak spodki, szybko wykopuję wiaderko spod niego...
Trzy kobiety rozmawiają o sposobach na uniknięcie ciąży. Pierwsza mówi:
- Moja religia nie pozwala mi używać jakichkolwiek metod.
Następna przyznaje się do podobnej sytuacji, ale mówi że wierzy w metodę kalendarzową.
Trzecia kobieta mówi:
- A ja od lat skutecznie stosuję metodę wiaderka i spodeczków!
Pozostałe panie niezmiernie zaciekawione, proszą o bliższe wyjaśnienia.
- No cóż, jestem wysoka, mam metr dziewięćdziesiąt wzrostu.
Mój mąż ma tylko metr sześćdziesiąt. Tuż przed stosunkiem stawiam wiaderko na podłodze, dnem do góry.
Wchodzi na nie mąż i kochamy się na stojąco.
Kiedy widzę, że jego oczy robią się wielkie jak spodki, szybko wykopuję wiaderko spod niego...