W autobusie kichnęła staruszka. - Na zdrowie - mówi obok stojący żołnierz. - Dziękuję, młody człowieku. Jaki pan uprzejmy. - Bo muszę. Za brak kultury kapral nas codziennie opier***a.
W autobusie kichnęła staruszka.
- Na zdrowie - mówi obok stojący żołnierz.
- Dziękuję, młody człowieku. Jaki pan uprzejmy.
- Bo muszę. Za brak kultury kapral nas codziennie opier***a.