W jednym bloku mieszkały dwie rodziny o nazwisku Nowak. Ojciec jednej rodziny zmarł, drugiej wyjechał do Australii. Po przybyciu na miejsce, wysłał telegram, który listonosz przez pomyłkę wysłał wdowie. Telegram brzmiał:
- "Przybyłem na miejsce bez przeszkód. Tu rzeczywiście jest piekielnie gorąco".