W noc poślubną, nowożeńcy przebierają się. Panna młoda wychodzi z łazienki po wzięciu prysznica i ma na sobie piękny szlafrok. Dumny mąż mówi: - Moja droga, jesteśmy teraz małżeństwem, możesz zdjąć szlafrok. Piękna, młoda kobieta zdejmuje nakrycie, a on jest zdumiony: - Och, ach - zachwyca się - Mój Boże, jesteś tak piękna, niech zrobię ci zdjęcie. Ona pyta z zastanowieniem: - Moje zdjęcie? - Tak, kochanie, żebym mógł cię mieć zawsze blisko serca. Ona uśmiecha się, a on robi jej zdjęcie, potem on idzie do łazienki wziąć prysznic. Kiedy wychodzi, ma na sobie szlafrok, młoda żona mówi: - Po co ci ten szlafrok? Jesteśmy już po ślubie. Na to facet zdejmuje szlafrok, a żona wykrzykuje: - Och, och mój... niech ci zrobię zdjęcie. On się rozpromienia i pyta dlaczego, ona odpowiada: - Żebym, mogła sobie go powiększyć!
W noc poślubną, nowożeńcy przebierają się. Panna młoda wychodzi z łazienki po wzięciu prysznica i ma na sobie piękny szlafrok. Dumny mąż mówi:
- Moja droga, jesteśmy teraz małżeństwem, możesz zdjąć szlafrok.
Piękna, młoda kobieta zdejmuje nakrycie, a on jest zdumiony:
- Och, ach - zachwyca się - Mój Boże, jesteś tak piękna, niech zrobię ci zdjęcie.
Ona pyta z zastanowieniem:
- Moje zdjęcie?
- Tak, kochanie, żebym mógł cię mieć zawsze blisko serca.
Ona uśmiecha się, a on robi jej zdjęcie, potem on idzie do łazienki wziąć prysznic. Kiedy wychodzi, ma na sobie szlafrok, młoda żona mówi:
- Po co ci ten szlafrok? Jesteśmy już po ślubie.
Na to facet zdejmuje szlafrok, a żona wykrzykuje:
- Och, och mój... niech ci zrobię zdjęcie.
On się rozpromienia i pyta dlaczego, ona odpowiada:
- Żebym, mogła sobie go powiększyć!