W parku na ławce siedzi parka, nieco leciwa. Pan Karol nie wie, jak się dobrać do partnerki, ale zauważył na stawie parkowym dwa łabędzie, które dzióbkami się do siebie wdzięcznie zbliżyły. Więc pyta: - Pani Walerciu a co Pani na to, gdybyśmy i my jak te dwa łabądki...? Ona na to oburzona: - A coś Pan zgłupiał? Całe życie dupę w wodzie moczyć?!
W parku na ławce siedzi parka, nieco leciwa. Pan Karol nie wie, jak się dobrać do partnerki, ale zauważył na stawie parkowym dwa łabędzie, które dzióbkami się do siebie wdzięcznie zbliżyły. Więc pyta:
- Pani Walerciu a co Pani na to, gdybyśmy i my jak te dwa łabądki...?
Ona na to oburzona:
- A coś Pan zgłupiał? Całe życie dupę w wodzie moczyć?!