Wania trzy lata spędził w Afryce. Kiedy w końcu powrócił na lotnisku czekali na niego koledzy. On dostojnie wkroczył na lotnisko opalony, na walizce najróżniejsze naklejki z całego świata na ramieniu śliczna małpka. - No i jak było w Afryce? - pytają koledzy. - Jaki jestem zmęczony koledzy... - Wania a jak z babami w Afryce? - Z alkoholem kiepsko z innym produktami też... - Wania ale z babami jak! - A gorąco tak strasznie, ze wytrzymać nie można... - Z babami jak??!! W końcu małpka nie wytrzymała ciągnie Wanię za ucho i szepcze: - Tato-tato no powiedz im w końcu jak to jest z babami...
Wania trzy lata spędził w Afryce. Kiedy w końcu powrócił na lotnisku czekali na niego koledzy. On dostojnie wkroczył na lotnisko opalony, na walizce najróżniejsze naklejki z całego świata na ramieniu śliczna małpka.
- No i jak było w Afryce? - pytają koledzy.
- Jaki jestem zmęczony koledzy...
- Wania a jak z babami w Afryce?
- Z alkoholem kiepsko z innym produktami też...
- Wania ale z babami jak!
- A gorąco tak strasznie, ze wytrzymać nie można...
- Z babami jak??!!
W końcu małpka nie wytrzymała ciągnie Wanię za ucho i szepcze:
- Tato-tato no powiedz im w końcu jak to jest z babami...