Wariat idzie ulicą. Nagle spotyka go drugi wariat. - Cześć! Po co Ci te dwa widelce powiązane sznurkiem i przewieszone przez szyję? - To nie żadne widelce, to lornetka. - Serio? Daj popatrzeć! Wariat bierze widelce i wbija koledze w oczy. - Nic nie widzę! - Zaczekaj, muszę podregulować ostrość.
Wariat idzie ulicą. Nagle spotyka go drugi wariat.
- Cześć! Po co Ci te dwa widelce powiązane sznurkiem i przewieszone przez szyję?
- To nie żadne widelce, to lornetka.
- Serio? Daj popatrzeć!
Wariat bierze widelce i wbija koledze w oczy.
- Nic nie widzę!
- Zaczekaj, muszę podregulować ostrość.