Wczoraj zadzwoniła do mnie konsultantka z banku z propozycją wzięcia kredytu. Na co ja mówię: - Całe szczęście, bo akurat jest u mnie komornik. Panie Marianie, ile by mnie uratowało? - 40 tysięcy. - No to chciałbym wziąć kredyt na 40 tysięcy. Konsultantka zmieszana, nie wie co powiedzieć: - Ale jak u pana jest komornik to my nie możemy dać panu kredytu. - Ale jak mi dacie te 40 tysiące to on wyjdzie...
Wczoraj zadzwoniła do mnie konsultantka z banku z propozycją wzięcia kredytu. Na co ja mówię:
- Całe szczęście, bo akurat jest u mnie komornik. Panie Marianie, ile by mnie uratowało?
- 40 tysięcy.
- No to chciałbym wziąć kredyt na 40 tysięcy.
Konsultantka zmieszana, nie wie co powiedzieć:
- Ale jak u pana jest komornik to my nie możemy dać panu kredytu.
- Ale jak mi dacie te 40 tysiące to on wyjdzie...