Wraca pijany Marian do domu, potyka się o próg, wali łbem w lustro i strąca wazon z kwiatami, przybiega Helena i dzieci, A on z uśmiechem: - I co kochani, zasnąć bez tatusia nie możecie?
Wraca pijany Marian do domu, potyka się o próg, wali łbem w lustro i strąca wazon z kwiatami, przybiega Helena i dzieci,
A on z uśmiechem:
- I co kochani, zasnąć bez tatusia nie możecie?