Znany z małomówności Marian przychodzi do fryzjera. - Ostrzyc? - Aha. - Ogolić? - Aha. - Uczesać? - Aha. - Gorący kompres? - Aha. - Woda kolońska? - Aha. - Puder? - Aha. - Płaci pan sto złotych. - Oho!
Znany z małomówności Marian przychodzi do fryzjera.
- Ostrzyc?
- Aha.
- Ogolić?
- Aha.
- Uczesać?
- Aha.
- Gorący kompres?
- Aha.
- Woda kolońska?
- Aha.
- Puder?
- Aha.
- Płaci pan sto złotych.
- Oho!