Do sklepu zoologicznego wchodzi Marian: - Dzień dobry- poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew. - To na jakieś doświadczenia? - Nie, po prostu wyprowadzam się z wynajmowanego pokoju, a właścicielka chce, bym zostawił w takim stanie, w jakim go zastałem.
Do sklepu zoologicznego wchodzi Marian:
- Dzień dobry- poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew.
- To na jakieś doświadczenia?
- Nie, po prostu wyprowadzam się z wynajmowanego pokoju, a właścicielka chce, bym zostawił w takim stanie, w jakim go zastałem.