Kumple z Puszczyk Band zjechali bębniarza: - Ty tylko te bębny i bębny, nie masz pojęcia o innych instrumentach! Na co on: - Tak? To zobaczycie! Poszedł do sklepu muzycznego. Podchodzi do sprzedawcy i mówi: - Poproszę tą czerwoną trąbkę i ten srebrny akordeon przy oknie. Na co sprzedawca: - Wie pan, gaśnicę mogę panu sprzedać, ale kaloryfer zostaje u mnie.
Kumple z Puszczyk Band zjechali bębniarza:
- Ty tylko te bębny i bębny, nie masz pojęcia o innych instrumentach!
Na co on:
- Tak? To zobaczycie!
Poszedł do sklepu muzycznego. Podchodzi do sprzedawcy i mówi:
- Poproszę tą czerwoną trąbkę i ten srebrny akordeon przy oknie.
Na co sprzedawca:
- Wie pan, gaśnicę mogę panu sprzedać, ale kaloryfer zostaje u mnie.