Na spowiedzi: - Proszę księdza, opowiedziałam dowcip antypaństwowy, zgrzeszyłam. Ksiądz milczy, więc spowiadająca kontynuuje: - Opowiedziałam brzydki dowcip o Bierucie. Ksiądz nadal milczy. - Czy ksiądz mnie słyszy?! - Słyszę, słyszę, ale czekam. - Przepraszam, na co ksiądz czeka? - Właśnie na ten dowcip.
Na spowiedzi:
- Proszę księdza, opowiedziałam dowcip antypaństwowy, zgrzeszyłam.
Ksiądz milczy, więc spowiadająca kontynuuje:
- Opowiedziałam brzydki dowcip o Bierucie.
Ksiądz nadal milczy.
- Czy ksiądz mnie słyszy?!
- Słyszę, słyszę, ale czekam.
- Przepraszam, na co ksiądz czeka?
- Właśnie na ten dowcip.