Szpital, sala operacyjna, operacja prostaty. Doktor Mówi:- Siostro, proszę poprawić penisa........- Tak... Bardzo dobrze... teraz pacjentowi... 28 0 0
Przed operacją chirurg pyta młodego pacjenta:- Chłopcze ile masz lat?- Jutro skończę 18.- Miejmy taką nadzieję! 29 0 0
- Nie bardzo wiem co panu jest... Sądzę, że to z powodu alkoholu.- Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje. 29 0 0
Le patient: - Docteur, si j'arrête le vin, les femme, et la cigarette, je vivrai plus longtemps ? Le médecin : Pas vraiment. Mais la vie vous paraîtra plus lon Starszy facet, zmartwiony myślą o śmierci, przychodzi do lekarza i pyta:- Panie doktorze jeżeli ja przestanę pić, palić i pieprzyć - to czy ja będę dłużej żył?- Pewnie tak, odpowiada doktor, tylko po co?! 29 0 0
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać w dal.- Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. No więc stoję i czekam... 30 0 0
Przychodzi baba do lekarza i mówi:- Panie doktorze jestem w ciąży i mnie zęby bolą.- To niech się Pani zdecyduje, bo nie wiem, jak fotel ustawić. 28 0 0
Trzej polscy chirurdzy chwalą się swoimi osiągnięciami. Pierwszy mówi:- Niedawno przywieźli do mnie faceta z obciętą ręką. Przyszyłem ją i teraz jest wspaniałym pianistą!- Mojego pacjenta - mówi drugi - przywieziono z obciętą nogą. Przyszyłem mu ją i po roku wygrał maraton w Nowym Jorku!- To jeszcze nic - mówi trzeci. - Kiedyś jadąc samochodem byłem świadkiem strasznego wypadku, po którym na jezdni został tylko koński zad i okulary. Obecnie efekt mojej pracy zasiada w naszym Sejmie. 30 0 0
Profesor medycyny ma pierwszy wykład z pierwszym semestrem.- Zaczniemy od podstaw autopsji. Tutaj są dwie rzeczy najistotniejsze. Po pierwsze - musicie państwo pokonać swoje obrzydzenie. Proszę popatrzeć... i wetknął palec w tyłek trupa, wyciągnął go i oblizał.- A teraz każdy z was po kolei! Studenci z bladymi twarzami podchodzą do zwłok, ale robią, co kazał profesor. Kiedy skończyli wykładowca mówi:- Po drugie, powinniście państwo popracować nаd spostrzegawczością. Włożyłem palec wskazujący, ale oblizałem środkowy! 31 0 0
Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza:- Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą?- Siostro! Proszę zabrać kaczkę ze stolika!!! 29 0 0
Urolog do pacjenta:- I to żona Pana tak urządziła widelcem? A jak Pan oddaje mocz?- A wie Pan, Panie doktorze... Znam parę chwytów na flet... 58 0 0
Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy. Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco:- Kicha - wydusza z siebie wreszcie facet.- Słucham?- Kicha.- Jaka znowu kicha?- Rybka kicha. Chora jest, znaczy się.- Panie, coś Pan! Jak rybka może Panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, więc czemu przynosi Pan do mnie chorą rybkę?!- Kolega Pana polecił. Podobno raka Pan wyleczył... 71 0 0
Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatię. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty. 59 0 0
- Przepiszę pani tabletki - mówi lekarz do pacjentki z olbrzymią nadwagą.- Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać?- Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej. 41 0 0
Wchodzi lekarz po obchodzie do gabinetu i mówi do kolegów:- Uśmiejecie się, jak wam powiem, kto umarł... 54 0 0
Znerwicowana pacjentka pyta lekarza:- Panie doktorze jakim zwierzęciem ja jestem naprawdę?- Co też pani mówi, Pani jest człowiekiem!- Ale jaki ze mnie człowiek: rano wstaję rozczochrana jak owca i biegnę do pracy głodna jak wilk,Czepiam się tramwaju jak małpa i jadę rozpychając się i depcząc ludziom po nogach jak niedźwiedź.W pracy haruję jak wół, po pracy węszę po sklepach jak pies policyjny, wracam do domu objuczona jak wielbłąd.W mieszkaniu ryczę na dzieci jak lew i syczę na sąsiadów jak żmija.Wieczorem kładę dzieci spać i sama się kładę.A mąż układając się obok mówi: No posuń się krowo, bo rozwaliłaś się tu jak świnia!Więc pytam się panie doktorze, czy można mnie nazwać człowiekiem?... 57 0 0
W szpitalu pacjent mówi do lekarza:- Już dziewiąty raz usuwacie mi wyrostek robaczkowy....- Odwagi! Kiedyś nam się na pewno uda... 56 0 0
Przychodzi facet do lekarza:- Panie doktorze mam problemy z grawitacją.- Nie rozumiem...- Przyciąganie ziemskie staje się silniejsze od damskiego!!! 56 0 0