Przychodzi naga baba do weterynarza: - Niech mnie Pan zmodyfikuje na człowieka! - Ale ja nie jestem od tego! Ja zwierzątka leczę. - Taak! O Pana chodzi! Mąż ciągle mówi do mnie kotku...
Przychodzi naga baba do weterynarza:
- Niech mnie Pan zmodyfikuje na człowieka!
- Ale ja nie jestem od tego! Ja zwierzątka leczę.
- Taak! O Pana chodzi! Mąż ciągle mówi do mnie kotku...