Z ruskiej fabryki wychodzi facet i spotyka szefa: - Pan to pracuje u nas już dwadzieścia lat. Należy się panu czek na 10 tys. rubli. - Och, dziękuję! - odpowiada facet, a szef na to: - Niech się pan tak stara dalej, to może nawet ten czek podpiszę.
Z ruskiej fabryki wychodzi facet i spotyka szefa:
- Pan to pracuje u nas już dwadzieścia lat. Należy się panu czek na 10 tys. rubli.
- Och, dziękuję! - odpowiada facet, a szef na to:
- Niech się pan tak stara dalej, to może nawet ten czek podpiszę.