Zorro u kochanki. - Co będzie jak przyjdzie mój mąż - pyta kochanka. - Nic mój mustang stoi na dole, jak ktoś zapuka to wyskoczę przez okno i tyle. Nagle słychać pukanie. Zorro wyskoczył przez oko. Kobieta otwiera, a tam koń: - Jakby co, to jestem na dole.
Zorro u kochanki.
- Co będzie jak przyjdzie mój mąż - pyta kochanka.
- Nic mój mustang stoi na dole, jak ktoś zapuka to wyskoczę przez okno i tyle.
Nagle słychać pukanie. Zorro wyskoczył przez oko. Kobieta otwiera, a tam koń:
- Jakby co, to jestem na dole.