Stoi tata wielbłąd, podchodzi jego mały syn i się pyta: - Tato, a po co nam te garby? - No widzisz synu, jak jesteśmy na pustyni musimy mieć zapas wody. Po 5 minutach: - Tato, a po co nam te duże kopyta? - No widzisz synu, żebyśmy nie zapadali się pod ziemię. Po 2 minutach: - Tato, a na cholerę nam to, jak my mieszkamy w zoo?
Stoi tata wielbłąd, podchodzi jego mały syn i się pyta:
- Tato, a po co nam te garby?
- No widzisz synu, jak jesteśmy na pustyni musimy mieć zapas wody.
Po 5 minutach:
- Tato, a po co nam te duże kopyta?
- No widzisz synu, żebyśmy nie zapadali się pod ziemię.
Po 2 minutach:
- Tato, a na cholerę nam to, jak my mieszkamy w zoo?