Przychodzi Marian do lekarza. Lekarz zbadał go i mówi:- Nie pić, nie palić, nie denerwować się.Marian wstaje i kieruje się do wyjścia.- Dlaczego pan wychodzi?- Żeby się nie zdenerwować! 58 0 0
Банкет на хирурзи. Един започва тост: Хирург, выступая на банкете: Szpital. Oddział chirurgiczny. Głos z dyżurki lekarskiej:- My chirurdzy to mamy wielu nieprzyjaciół na tym świecie.- A na tamtym jeszcze więcej. - odpowiada słaby głos z sali pooperacyjnej. 58 0 0
Dentysta do pacjenta:- O przepraszam, zdaje się, że naruszyłem panu nerw.- Nie szkodzi, nawet nie bardzo bolało. - uspokaja pacjent - Tylko dlaczego pan z tego powodu wyłączył światło ?... 58 0 0
Zagląda lekarz - położnik przez lupę niemowlęciu między nogi i mówi:- Na wszelki wypadek dajcie mu imię Jan Maria. 58 0 0
Главният лекар излиза в отпуск и минава на последна визитация. Lekarz przed wyjazdem na urlop mówi do pacjentów:- Do widzenia Panie Kowalski, do widzenia Panie Nowak...- A Pana Panie Wiśniewski, żegnam. 57 0 0
- Każdej nocy, panie doktorze, mam identyczny sen. Przede mną drzwi z napisem. Ja je pcham, pcham i nie mogę otworzyć.- A co jest napisane na drzwiach? - pyta lekarz.- Do siebie! 57 0 0
Stary doświadczony lekarz pyta się swojego młodego, dopiero rozpoczynającego karierę kolegi, jak mu idzie praktyka.- Jakoś nieszczególnie. Wczoraj odbierałem pierwszy poród. Matka i dziecko umarli, a w dodatku z ręki wyśliznęły mi się szczypce uderzyły w głowę i zabiły ojca.- To rzeczywiście nieszczególny przypadek. Proszę to jest adres, proszę iść odebrać tam poród i wieczorem poinformować mnie o wyniku.Wieczorem młody medyk dzwoni do profesora:- No i jak panu poszło? - pyta się profesor.- Zdecydowanie lepiej. Ojciec żyje. 57 0 0
Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i mówi:- Panie doktorze, z bliska źle widzę.- A z daleka? - pyta lekarz.- Z Koszalina... 57 0 0
Lekarz pyta pacjenta:- Uprawia pan jakiś sport?- Zbieram znaczki pocztowe.- Od tego nie nabierze pan kondycji.- Ale ja zbieram znaczki z Igrzysk Olimpijskich. 57 0 0
Момче седи на скамейката пред кабинета на хирурга и плаче. Забелязва го една санитарка и го пита, защо е тъжен. "I think I have a problem, Doc," says a patient. "One of my balls has turned blue." Przychodzi zmartwiony facet do lekarza i mówi:- Panie doktorze, jedno jądro mam granatowe.Doktor na to:- Oj, to ciężka sprawa, trzeba wyciąć.Po ciężkiej operacji facet wraca do lekarza po miesiącu z tym samym problemem:- Panie doktorze, mam spuchnięte teraz całe drugie jądro.Lekarz na to:- Oj, to mogły być przerzuty, trzeba je usunąć.I tak po drugiej poważnej operacji facet wraca po pewnym czasie do lekarza i mówi:- Panie doktorze, teraz spuchła tam cała reszta.A doktor na to:- Panie... Podejdź no pan. I po dokładnym obejrzeniu jego odzieży mówi:- Proszę pana, radzę zmienić spodnie, bo one farbują. 57 0 0
Pacjent skarży sie doktorowi:- Panie doktorze, nie mogę usnąć. Przewracam sie z boku na bok i nic!- Też bym nie zasnął jakbym się tak wiercił. 57 0 0
Pewna kobieta, chcąc zaoszczędzić, postanowiła zatrzymać swego lekarza na ulicy i tam zadać mu kilka pytań na temat swoich dolegliwości. Wiedziała, o której kończy dyżur i którą drogą wraca do domu, więc nie musiała długo czekać. Podchodzi do niego i zasypuje go pytaniami. Lekarz wysłuchał i mówi:- Niestety, żeby postawić prawidłową diagnozę, muszę panią zbadać. Proszę się rozebrać. 57 0 0
W środku nocy zdenerwowany mężczyzna dobija się do drzwi portierni szpitala psychiatrycznego:- Proszę mnie wpuścić, oszalałem, potrzebuję natychmiastowej pomocy lekarskiej!- Co? Teraz? W środku nocy? - denerwuje się zaspany portier. Pan chyba zwariował. 57 0 0
Do lekarza przychodzi młoda kobieta.- Proszę niech pani siada. Co panią do mnie sprowadza?- No cóż, panie doktorze, sama nie wiem jak to powiedzieć... Otóż wydaje mi się, że cierpię na nimfomanię.- Rozumiem. Oczywiście mogę Pani pomóc, jednak na początku muszę nadmienić, że moje wynagrodzenie wynosi pięćset złotych za godzinę.- Pięćset złotych? Dobrze. A ile pan bierze za całą noc? 57 0 0
Facet u lekarza zakładowego:- I co tam panu dolega?- Nie mam smaku i nie mam węchu. Może Pan mi wypisze jakieś zwolnienie?- Siostro proszę podać próbkę numer 19. Proszę. Niech pan posmakuje i powącha.- Łeee... Fuuuj.... Ohyda... przecież to jest gównо!- No widzi pan. Smak i węch wróciły.Ten sam facet po tygodniu znowu próbuje dostać zwolnienie:- I co tym razem panu dolega?- A tym razem mam problemy z pamięcią.- Siostro proszę o próbkę numer 19.- Ależ Panie doktorze. Próbka numer 19 to gównо!!!- No widzi pan. Pamięć też wróciła. 57 1 0
Znerwicowana pacjentka pyta lekarza:- Panie doktorze jakim zwierzęciem ja jestem naprawdę?- Co też pani mówi, Pani jest człowiekiem!- Ale jaki ze mnie człowiek: rano wstaję rozczochrana jak owca i biegnę do pracy głodna jak wilk,Czepiam się tramwaju jak małpa i jadę rozpychając się i depcząc ludziom po nogach jak niedźwiedź.W pracy haruję jak wół, po pracy węszę po sklepach jak pies policyjny, wracam do domu objuczona jak wielbłąd.W mieszkaniu ryczę na dzieci jak lew i syczę na sąsiadów jak żmija.Wieczorem kładę dzieci spać i sama się kładę.A mąż układając się obok mówi: No posuń się krowo, bo rozwaliłaś się tu jak świnia!Więc pytam się panie doktorze, czy można mnie nazwać człowiekiem?... 57 0 0
- Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy świecą się na czerwono...- A ile ma pan lat?- 60.- O, to jedzie pan już na rezerwie. 57 0 0