Kowalski mówi do szefa:- Panie kierowniku, proszę wybaczyć, lecz w tym miesiącu nie dostałem premii...Kierownik odpowiada:- Wybaczam Panu. 59 0 0
- Panie kierowniku, chciałbym Panu zakomunikować, że ożeniłem się wczoraj...- Gratuluję! Bardzo cenię sobie żonatych współpracowników. Zawsze chętniej zostają w biurze po godzinach pracy... 59 0 0
Panie kierowniku... Postanowiliśmy z Józkiem, że w pracy nie będziemy ani palić, ani pić.- To świetnie. Ale co w takim razie będziecie robić? 59 0 0
Nowak prosi szefa o urlop:- Urlop?! Jaki urlop?! Cały rok pracuje pan przy otwartym oknie i jeszcze się panu urlopu zachciewa?! 59 0 0
Trzy koleżanki z biura przychodzą w odwiedziny do czwartej, leżącej w szpitalu.- I co, dajecie sobie radę beze mnie? - pyta chora.- Podzieliłyśmy Twoją robotę i jakoś leci. Zosia robi na drutach, Jola parzy kawę, a ja zabawiam szefa. 59 0 0
Prezes zwolnił pracownika i na pożegnanie mówi:- Muszę panu wyznać, że był pan dla mnie jak syn - leniwy, bezczelny i niewdzięczny. 59 0 0
Подчинен казва на началника си: Викам на шефът: Angajatul catre director: - Daca nu-mi mariti salariul cu 100 EURO, ma duc si spun tuturor ca mi l-ati marit cu 200. Padotais atnāk pie priekšnieka: Ja Jūs man nepāugstināsiet algu par 100 latiem, es visiem pateikšu, ka pāugstinājāt par 200! - Auzi, cum de ţi-a mărit ţie şeful salariul cu 100 de lei? - I-am spus că dacă nu mi-l măreşte cu 100 de lei, o să le zic la toţi că mi l-a mărit cu 500 de lei. Sztuka negocjacji:- Szefie, dostanę podwyżkę?- W żadnym wypadku!- Tak...? Bo powiem innym, że dostałem... 59 0 0
Kumpel do kumpla:- Na jakie studia idziesz?- Na filozofię.- A gdzie po tym można pracować?- Wszędzie! Na budowie, w supermarkecie, w Mc Donaldzie... 59 0 0
- Panie kierowniku, muszę porozmawiać z panem w trzy oczy.- Chyba w cztery?- Nie, w trzy, bo do tego, co zaproponuję trzeba będzie przymknąć jedno oko. 59 0 0
Kierownik do pracownika:- Panie Kowalski, ja już nie mam do Pana siły! Wszystko Pan robi wolno - wolno pracuje, wolno mówi... Czy jest do cholery jakaś rzecz, którą robi Pan szybko?- Tak... szybko się męczę. 58 0 0
- Panie prezesie szukam pracy, czy nie potrzebuje pan sekretarki?- Właściwie nie, a należy pani do naszej organizacji?- No nie.- To mogę ewentualnie przyjąć panią na członka. 58 0 0
Начальник заходит в рабочее помещение: Влиза шефа във фирмата и се развиква: Во канцелариjата со пет вработени влегува шефот и им вели со висок тох: Tipico ufficio italiano, all'improvviso entra il capo ed esclama: “Vi ho già detto che quando si lavora non si fuma!” “E chi sta lavorando?” Szef do podwładnych: - Tyle razy wam zabraniałem palić w trakcie pracy! - Że niby kto pracuje? Boss ieiet darba telpās: - Es taču teicu, ka darba laikā smēķēt aizliegts! Viens no darbiniekiem, nokratot cigaretes pelnus: - Vai tad kāds te strādā? Szef wchodzi do pomieszczenia i przedzierając się przez kłęby dymu, wrzeszczy:- Ile razy mówiłem, żeby nie palić w pracy?!Na co jeden z pracowników, plując na podłogę:- A kto tu pracuje? 58 0 0
Πόντιος Ξυλοκόπος Une importante exploitation forestière du Canada passe un jour une petite annonce dans le but de recruter un bûcheron. В една северна страна се провеждало световно първенство по сечене на дървета. Kommt ein kleiner, dünner Mann zu den kanadischen Holzfällern und will sich um eine Arbeitsstelle bewerben. Der Betriebsleiter fragt ihn: Seit wann gibt es in der Sahara keine Bäume mehr? Un hombre de bilbao le dijo a otro tambien de bilbao : - Baco, gdzieście się nauczyli tak drzewo rąbać? - Na Saharze. - E, baco, kłamiecie! Przecież Sahara to pustynia. - No, teraz to już pustynia. C'est un gars énorme qui frappe à la porte du chef du personnel d'une entreprise de bûcherons au Canada, car il cherche du travail - Vous avez l'air costaud. Vous avez des références ? - Ouais!... Quand il était jeune, Chuck Norris était bucheron dans la forêt du Sahara. - Vous faisiez quoi avant ? - J'étais bûcheron. - Où ça ? - Dans le Sahara. - C'est un désert le Sahara ! - Maintenant oui. - EMBAUCHÉ ! O sujeito se apresenta para um emprego de lenhador numa empresa desmatadora da Amazônia, se gabando de ser o melhor lenhador do mundo. O entrevistador olha para a sua figura meio franzina e... abriu-se vaga para lenhador vários currículos foram enviados, um homem bem franzino resolveu se apresentar: - Você ja trabalhou onde? pergunta o entrevistador - Ja trabalhei no Saara!!! -... - Buenas, estoy buscando trabajo como cortador de árboles. - Alguna experiencia? - Si claro, llevo los últimos 30 años cortando árboles en el Sahara. - Pero si ahí no hay árboles! - Para que... Όταν ο Τσακ Νόρις ήταν μικρός, ήταν ξυλοκόπος στο δάσος της Σαχάρας. Szef drwali miał za zadanie ściąć drzewo. Próbuje, próbuje i nic. Woła podwładnych ale i oni nie mogą dać rady. Nagle zjawia się jegomość z siekierką w ręku i oferuje się ściąć drzewo. Szef się zgadza.Mężczyzna jednym ruchem siekierki przewraca drzewo. Zaskoczony szef pyta:- Panie! Gdzieś się pan uczył tak drzewa ścinać?- W lesie Sahary.- Ale Sahara to przecież pustynia?- No, teraz tak. 58 0 0
Żebrak dzwoni do drzwi pewnego domu. Otwiera gospodarz.- Pomóż pan głodnemu. Jestem politologiem bez pracy. Od dwóch dni nic nie jadłem.- To bezczelne! – wykrzykuje gospodarz. - Wczoraj był pan tutaj i doskonale pamiętam, że przedstawił się pan jako muzyk bez pracy. Jak tak można?- Co się pan tak dziwi? W dzisiejszych czasach nie sposób wyżyć z jednej profesji. 58 0 0
Szef się złości i krzyczy:- Gdzie jest mój długopis?- Za uchem - odpowiada sekretarka.- Nie mam czasu na ogólniki, za którym? 58 0 0
- Chcę rozmawiać z dyrektorem!- Dyrektora nie ma.- Przecież przed chwilą widziałem go w oknie!- Dyrektor też pana widział. 58 0 0
Spotykają się na golfie prezesi dwóch firm. Jeden pyta:- Słuchaj, Ty tym swoim, to coś płacisz?- Nie. Od trzech miesięcy nic im nie płaciłem.- I przychodzą?- No, przychodzą cały czas.- Dziwne. To tak jak u mnie. A może by zacząć brać od nich pieniądze za wejścia? 58 0 0
Rozmawia dwóch kolegów:- Wiesz, wczoraj znalazłem pracę.- A gdzie?- W przetwórni.- Jako kto?- Jako konserwator.- Konserwator dźwigów?- Nie, ogórków. 58 0 0
Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwładny.Wylewa dyrektorowi kawę na koszulę, pokazuje mu język, puszcza bąka i wygarnia wszystko.W tym samym momencie do gabinetu wpadają koledzy.- Marian, Marian! To był żart, wcale nie wygrałeś w totka! 58 0 0